08.05.2013

Fryderyk Łącki - z powodu niezrozumiałego prawa stracił rodzinny biznes

– Spędziłem siedem lat, wstając o 13, pracując nieraz po 20 godzin na piaskarce, żeby coś mieć, a ktoś to zniweczył – mówi Jan Łącki.

 

Tym razem nasz program zajął się rodziną Łąckich, którzy z powodu niezrozumiałego prawa musieli zamknąć swój rodzinny biznes. Fryderyk Łącki stację paliw otworzył w 2003 roku. 

 

Cały kompleks miał być również zabezpieczeniem przyszłości dla dzieci Łąckiego – Renaty i Jana, którzy zdecydowali się na wspólne prowadzenie rodzinnego biznesu.

 

– Własny zakład to jest majątek – mówi Fryderyk Łącki.

 

Stacja paliw dobrze prosperowała. W grudniu 2005 r. kontrola przeprowadzona przez Urząd Celny w Krośnie wykazała jednak nieprawidłowości w handlu olejem opałowym.

 

Najpoważniejszy zarzut dotyczył nieprawidłowej sprzedaży oleju. Zgodnie z rozporządzeniem ministra finansów oleju opałowego nie należy sprzedawać za pomocą odmierzaczy paliw ciekłych.

 

– Spędziłem siedem lat, wstając o 13, pracując nieraz po 20 godzin na piaskarce, żeby coś mieć, a ktoś to zniweczył – mówi Jan Łącki.

 

 

 


Reportaż Małgorzaty Cecherz

                  
Telefon

PWP

Strona www.panstwowpanstwie.polsat.pl wykorzystuje pliki cookies (pol.:ciasteczka)

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Korzystając ze stron internetowych Telewizji Polsat wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów. Polityka cookies

Zamknij