22.05.2014

Grzegorz Wiecha - od ponad 2 lat ukrywa się przed wyrokiem

- Nawet nie wiem gdzie jest teraz mój syn, gdzie się ukrywa - mówi Dorota Wiecha, mama ukrywającego się od 2,5 lat Grzegorza.

 

W styczniu 2008 roku w Kielcach został napadnięty i ciężko pobity Pan Andrzej. Mężczyzna szedł o piątej rano do pracy, napastnicy zaatakowali go znienacka, skatowali i zrabowali 20 złotych. W wyniku pobicia mężczyzna stracił zdrowie, zdolność do pracy, a także okoliczności co do samego zdarzenia. Nie pamiętał kto i gdzie go pobił. Śledztwo na własną rękę rozpoczęła rodzina ofiary.

 

Udało się natrafić na ślad Krzysztofa M. mającego za sobą kryminalną przeszłość. Mężczyzna chwalił się kolegom, że pobił starszego mężczyznę, niedługo później zatrzymała go policja. Podczas zeznań Krzysztof M. wskazał dwóch mężczyzn: Roberta G. i Grzegorza Wiechę.

 

- Jak on idąc ulicą by nikogo nie tknął, nawet muchy by nie zabił - mówi Anna Wiecha, siostra Grzegorza.

 

Wiecha nie przyznał się do winy. Rzeczywiście był w pubie w towarzystwie Krzysztofa M., ale potem wrócił do domu i o piątej rano poszedł spać. Alibi potwierdzili jego rodzice, siostra i babcia. Co ważne, poza zeznaniami Krzysztofa M. nie było żadnego innego dowodu świadczącego o winie Grzegorza Wiechy. Mężczyzna poddał się nawet badaniu wariografem, który jednoznacznie potwierdził jego wersję zdarzeń.

 

- Odbyła się konfrontacja, podczas której Krzysztof M. zmienił swoje wyjaśnienia eliminując z udziału mojego klienta. Stwierdził wyraźnie, że Grzegorza nie było na miejscu zdarzenia.  - mówi mec. Piotr Michalski.

 

Z Grzegorzem Wiechą spotkał się reporter programu "Państwo w państwie" - Łukasz Kurtz.  Mężczyzna pomimo prawomocnego wyroku sądowego od 2,5 lat ukrywa się przed organami ścigana.

 

- Mamo, tato, siostro. Wytrzymam jeszcze długo, damy radę - powiedział Grzegorz Wiecha, który ukrywa się od 2,5 lat.  

 

Oczywistych błędów w tej sprawie nie widzą przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości. 

 

- Zarówno prokurator jak i sąd dokonał oceny tego zgromadzonego materiału dowodowego i podjął takie a nie inne decyzje. Wyrok jest prawomocny - skomentował sprawę Rafał Orłowski, z Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

 

Sprawą w trakcie programu zbulwersował się mocno europoseł i były sędzia. - Żaden z sędziów nie zająknął się, ze było to pomówienie interesowne - powiedział Janusz Wojciechowski, w trakcie programu. 

 

W drugiej części programu o sukcesie bohaterki "Państwa w państwie" - Małgorzaty Rybackiej, która wygrała w sądzie z  Prezydentem Miasta Toruń spór o mieszkanie komunalne.

 

- Odzyskałam wiarę w wymiar sprawiedliwości - powiedziała po wyroku Rybacka.

 

Reportaż Łukasza Kurtza

 

                  
Telefon

PWP

Strona www.panstwowpanstwie.polsat.pl wykorzystuje pliki cookies (pol.:ciasteczka)

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Korzystając ze stron internetowych Telewizji Polsat wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów. Polityka cookies

Zamknij