19.10.2015

Henryk Z. - pedofil, skazany na 25 lat więzienia

- Chcę się poddać kastracji chemicznej – mówił podczas programu Henryk Z.

 

Tylko u nas, jeden z najbardziej okrutnych pedofilów, opowiadał na żywo o tym co zrobił. W studiu słuchała go mama zabitego przez niego, pięciomiesięcznego niemowlęcia.

 

Pod koniec 2013 roku weszła w życie ustawa regulująca postępowanie wobec osób, które „stwarzają zagrożenie”, powszechnie nazywana „ustawą o bestiach”. Na jej podstawie osoby, które  utworzono w Gostyninie specjalny ośrodek, aby tam leczyć te osoby, których nie udało się wyleczyć podczas odbywania kary. Wśród nich są również pedofile.

 

Henryk Z. wykorzystał seksualnie siedmioro dzieci. Ostatnie, pięciomiesięczne niemowlę - zabił. Służba więzienna stwierdziła,

że nadal jest niebezpieczny. Dlatego umieszczono go w ośrodku w Gostyninie, gdzie jest leczony farmakologicznie.

 

– To było zachowanie zwierzęce. Takie brutalne morderstwa robią wrażenie nawet na policjantach, którzy oglądali już okropne rzeczy – mówił Janusz Bartkiewicz, były szef sekcji zabójstw KWP w Wałbrzychu. 

 

Henryk Z. utrzymuje,  że momentu morderstwa nie pamięta.

 

– Brak było wczucia się w ofiarę. Człowiek mechanicznie podchodził do sprawy. Jak zapalanie światła. Nie zastanawiał się nad tym, ile zła wyrządza. Mój gatunek przestępstw jest paskudny. Mam tego świadomość. Czuję się paskudnie i jeszcze raz przepraszam - mówił podczas programu.

 

Henryk Z. nie chce być już dłużej zamknięty w ośrodku w Gostyninie. Chce się poddać mechanicznej kastracji i wyjść na wolność. Twierdzi, że leczenie farmakologiczne nie przynosi rezultatu.

 

– Jestem bezsilny jeżeli chodzi o zaburzenia, które u mnie stwierdzono. Od pewnego czasu przyjmuje leki, ale mają działania uboczne. Dla mnie to półśrodek – oceniał Henryk Z.

 

– Utrzymywaliśmy go jako Państwo przez 25 lat. Kto mu teraz zasponsoruje kastrację? Znowu Państwo? – pytała obecna w studiu mama zabitego niemowlęcia.

 

Przeciw wyjściu na wolność Henryka Z. sprzeciwiała się pytała Agata Baraniewska – Kłos, założycielka Fundacji „Stop Przedawnieniu”.

 

- Odizolujmy Henryka Z. Niech nigdy nie wyjdzie na wolność. Kim on jest, jak nie bestią? – pytała. Dla mnie jest lwem zamkniętym w ZOO, którego mamy wypuścić. To nie jest pytanie czy zabije, tylko kiedy – oceniała.

 

Leczenia farmakologiczne na wolności będzie nieskuteczne, ponieważ nikt tego nie będzie kontrolował.  Zwracał na to uwagę prof. Marek Chmaj. Nazwał to „bombą z opóźnionym zapłonem”.

 

– Trwa tak długo, jak pacjent sobie życzy, ale jeżeli odstawi leki, może znowu popełnić przestępstwo – zauważał.

 

Zbigniew Lew – Starowicz, seksuolog, konsultant krajowy ds. pedofilii, podkreślał, że leczenie w takim ośrodku jak w Gostyninie to ciężka i wieloletnia praca.  Wskazywał, że pedofil może być leczony już w więzieniu. Zaznaczał, że podawanie leków musi być jednym z elementów leczenia.

 

– Program terapeutyczny jest. Pomoc psychoterapeutyczna to podstawa. Ma przestawić system wartości, dać empatię, kontrolować popęd – wyliczał.

 

Wielu ekspertów zarzuca ustawie o „bestiach” niegodność z konstytucją. Uważają, że powstała za szybko i, że tworzył model podwójnego karania za to samo przestępstwo – najpierw odsiadka w więzieniu, a potem umieszczenie w ośrodku w Gostyninie.

 

- Czy dobro, które chronimy tą ustawą jest o wiele cenniejsze, niż to dobro, które wspólnie poświęcamy – wolności i gwarancje konstytucyjne – pytał prof. Chmaj.

 

Reportaż o Henryku Z. przygotowała Agnieszka Zalewska.

                  
Telefon

PWP

Strona www.panstwowpanstwie.polsat.pl wykorzystuje pliki cookies (pol.:ciasteczka)

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Korzystając ze stron internetowych Telewizji Polsat wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów. Polityka cookies

Zamknij