07.01.2014

Historia Polski gminnej - wójt składa pozycję "nie do odrzucenia"

- No załóż jeszcze jeden tu k..wa, i co zobaczysz co będzie - powiedział na nagraniu wójt gminy do Zdzisława Gawrońskiego.

 

Tym razem zajęliśmy się historią Polski gminnej. Opowiedzieliśmy o Zdzisławie Gawrońskim, który na własnej skórze przekonał się, że nie warto zadzierać z wójtem. Mężczyzna chcial wynająć lokal pod sklep, pech chciał że obok działał już sklep syna wójta. 

 

- Ten sklep, to nasze szczęscie życiowe, jest tak naprawdę nieszczęsciem - mówi żona Zdzisława.

 


Wójt gminy złożył Zdzisławowi Gawrońskiemu "ofertę nie do odrzucenia":

(nagranie z ukrytego dyktafonu)

wójt: - To będzie kwestia dogadania, jak będą chciały te 10 tysięcy czy 15, ja cię kryję i już dasz im,(...) dostaniesz k...wa zapłatę, żona pójdzie tam, ty podwyżkę dostaniesz, ja to na urząd biorę i c...j. 

 


Prokuratura nie wszczeła sprawy, ponieważ uważa, że nagranie nie jest dobrej jakości i nie nadaje się jako dowód w sprawie. "Jak wynika z opini biegłego, podczas wstępnej analizy ustalono, że jest ono (red.nagranie) niskiej jakości, co pozwala na wykonanie badań odsłuchowych jedynie w ograniczonym zakresie" - czytamy w postanowieniu o umorzeniu śledztwa. 

 


Zdzisław Gawroński zatrudniony był w urzędzie. W związku z tym, że nie przystał na propozycję wójta, stracił pracę. Sprawa trafiła aż do sądu pracy, który przyznał rację naszemu bohaterowi i nakazał przywrócenie go do pracy. To nie zakończyło jednak problemów Gawrońskiego i jego zmagań z wójtem. 

 

 

Reportaż Małgorzaty Cecherz

 

 

 

                  
Telefon

PWP

Strona www.panstwowpanstwie.polsat.pl wykorzystuje pliki cookies (pol.:ciasteczka)

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Korzystając ze stron internetowych Telewizji Polsat wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów. Polityka cookies

Zamknij