21.04.2015

Hubert Nowak - uśmiercony przez lekarza

- W ratownictwie medycznym czas ma krytyczne zdarzenie. Mówimy o platynowych 10 minutach i złotej godzinie dla poszkodowanego - mówił w programie Aleksander Hepner. 

 

To był zimowy wieczór kiedy 19-letni student jechał do swojej dziewczyny. Nagle jego samochód wpadł w poślizg, uderzył w krawężnik i wywrócił się na dach, w efekcie czego uderzył w słup energetyczny. Na miejsce zdarzenia przyjechała policja, pogotowie i straż pożarna.

 

- To był taki słup w kształcie litery A. Jedna z tych nóg jego się załamała i przewody wisiały nad samochodem - mówi Andrzej Nowak, tata poszkodowanego w wypadku

 

Lekarz, który przyjechał na miejsce zdarzenia bez wydostania Huberta z samochodu uznał, że chłopak nie żyje. Po około 70 minutach od wypadku nagle jeden z policjantów dostrzegł, że zakleszczony w pojeździe mężczyzna się porusza.  

 

- Policjanci robili zdjęcia wraku i osoby, która we wraku jest zakleszczona a już nie żyje i wtedy ci młodzi empatyczni policjanci stwierdzili, że jednak kącik ust się rusza, ręka i natychmiast wszczęli alarm, że ten człowiek żyje i ratujmy go - mówi Renata Nowak. 

 

Ponownie wezwana karetka reanimacyjna udzieliła Hubertowi pomocy, ale dotarł do szpitala dopiero po dwóch godzinach od wypadku. Rodzice chłopaka uważają, że to właśnie niewłaściwe działanie lekarza, który przybył na miejsce zdarzenia, a także strażaka, który dowodził akcją ratowniczą są przyczyną aktualnej ciężkiej choroby ich syna.

 

- Jest takie powiedzenie w ratownictwie medycznym, że nikt nie jest martwy póki nie jest ciepły i martwy. Więc jeżeli mieliśmy poszkodowanego wychłodzonego musimy go wziąć do karetki czy szpitalnego oddziału ratunkowego, ocieplić i dopiero badać jego parametry życiowe - mówi Andrzej Hepner, ratownik medyczny.

 

Przez lata procesu prokuratura kilkukrotnie umarzała sprawę przeciwko lekarzowi Andrzejowi M., a sąd nakazywał jej podjęcie. W końcu, po 9 latach sprawy i skierowaniu przez rodzinę prywatnego aktu oskarżenia, Sąd Rejonowy w Warszawie skazał mężczyznę na 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Jak wyrok ocenia prokuratura, która twierdziła, że lekarz jest niewinny?

 

- W oparciu o zgromadzone w toku śledztwa opinie prokurator stwierdził, że nie ma podstaw do tego aby kierować akt oskarżenia wobec lekarza - twierdzi prokurator Renata Mazur, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. 

 

W sprawie pozostaje także odpowiedzialność ratownika straży pożarnej, który dowodził akcją. Na aucie Huberta leżały bowiem kable energetyczne i ratownicy czekali aż w okolicy zostanie wyłączony prąd, którego i tak najprawdopodobniej nie było. Według opinii biegłego energetyka strażacy mogli posłużyć się profesjonalnym sprzętem i od razu wydostać chłopaka z samochodu. 

 

Rodzice zarzucają prokuraturze, że to jej działania doprowadziły do przedawnienia karalności strażaka. Żaden organ nie zweryfikował tak naprawdę czy mężczyzna popełnił przestępstwo (nieudzielenia pomocy przez osobę, na której ciążył taki szczególny obowiązek) ponieważ minęło ponad 5 lat od zdarzenia do właściwego zajęcia się sprawą.

 

- Dostrzegamy błędy popełnione w toku postępowania przygotowawczego i niekoniecznie dlatego, że prokurator nie postawił zarzutów, natomiast brak kompleksowej oceny i wyjaśnienia zawiadomień wszystkich pokrzywdzonych jest niewątpliwy. Tutaj nie można powiedzieć, że tego błędu nie popełniono - mówi prokurator Renata Mazur, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. 


W studiu sprawę komentowali między innymi Wojciech Pasieczny (były inspektor Komendy Stołecznej Policji), Aleksander Hepner (ratownik medyczny) i Stanisław Piotrowicz (były prokurator).

 

- W ratownictwie medycznym czas ma krytyczne zdarzenie. Mówimy o platynowych 10 minutach i złotej godzinie dla poszkodowanego - mówił w programie Aleksander Hepner. 

 

Reportaż Małgorzaty Cecherz

 

                  
Telefon

PWP

Strona www.panstwowpanstwie.polsat.pl wykorzystuje pliki cookies (pol.:ciasteczka)

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Korzystając ze stron internetowych Telewizji Polsat wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów. Polityka cookies

Zamknij