06.05.2014

Jacek Rochala - W sądzie wygrał, decyzji nie ma

- W projekcie decyzji mam możliwość zabudowy do 11 kondygnacji, tymczasem w decyzji dostaję 5 kondygnacji - Jacek Rochala, który czuje się oszukany przez urzędników miasta Łodzi. 

Architekt z Łodzi - Jacek Rochala od 2006 r. próbuje wybudować budynek wielorodzinny, na który wstępnie zgodzili się w projekcie decyzji urzędnicy miasta, a także pozawala na to plan zagospodarowania przestrzennego. Przedsiębiorca pomimo korzystnych dla niego wyroków sądów, a także miażdżącej dla urzędników miasta kontroli NIK, do dziś nie rozpoczął budowy.

 

Reporterka programu "Państwo w państwie" - Agnieszka Zalewska zapytała urzędników miasta Łodzi o sytuację Jacka Rochali:

A.Zalewska (reporterka PWP): Państwo ewidentnie mówiliście o 11 kondygnacjach.

Małgorzata Kasprowicz (dyrektor Wydziału Urbanistyki i Architektury miasta Łodzi) : To był błąd. To był błąd, ale w moim odczuciu nie jest to powód do karania urzędnika, który działał w dobrej woli, a jego działanie zostało opacznie zinterpretowane przez inwestora. 

 

- On dzisiaj walczy już chyb 7 rok. To jest niesamowite, że to jest pewnie jeden z rekordów w Polsce jeżeli chodzi o uzyskanie warunków zabudowy w sytuacji kiedy obywatel ma rację - mówi Maciej Grubski, senator. 

 

W pewnym momencie urzędnicy podnieśli, że przedsiębiorca nie może wybudować budynku, ponieważ w miejscu planowanej inwestycji... płynie rzeka. 

 

- Według urzędników w tym korycie na wiosnę wylewa woda. Tylko tutaj nigdy od czasu kiedy nabyliśmy ziemię nie widziałem wody - pokazuje Jacek Rochala, na działce, którą kupił. 

 

Mężczyzna sprawę skierował do sądu, który jednoznacznie przyznał mu rację. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi najpierw nałożył karę finansową na Prezydenta Łodzi, a potem nakazał mu wydanie decyzji ws. inwestycji przedsiębiorcy. 

 

- Pomimo wyroków i oczywistych wskazań, że urzędnicy nie wykonują zaleceń wynikających z wyroków sądów żaden z urzędników nie poniósł żadnej konsekwencji. Żaden! - mówi Jacek Rochala. 


Sprawą zainteresowała się Najwyższa Izba Kontroli, która w pokontrolnym raporcie miażdżąco skrytykowała działania urzędników miasta. Wytknęła im m.in.: przewlekłość wydawanych decyzji, naruszenia prawa, a także dowolność wydawaniu decyzji zależnie od podmiotu. 

 

- To są wszystko mechanizmy korupcjogenne - podsumował raport Paweł Biedziak, rzecznik NIK. 

 

W drugiej części programu o dyscyplinarce dla prokuratora Ryszarda Paszkiewicza za wypowiedzi przed kamerami naszego programu . Prokurator komentując sprawę Piotra Zaleskiego (bohatera naszego programu, po latach uniewinnionego)  w telewizyjnym wywiadzie, powiedział, że jako prokurator dopiero  „uczył się takich spraw".

 

- Współczuję panu Zaleskiemu, że robił za królika doświadczalnego - powiedział w wywiadzie prok. Ryszard Paszkiewicz

 

Karą za wspomnianą wypowiedź jest... upomnienie.

 

Reportaż Agnieszki Zalewskiej 

                  
Telefon

PWP

Strona www.panstwowpanstwie.polsat.pl wykorzystuje pliki cookies (pol.:ciasteczka)

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Korzystając ze stron internetowych Telewizji Polsat wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów. Polityka cookies

Zamknij