20.01.2015

Kamil Kurek - samobójstwo czy zabójstwo

 - Nie chciano przesłuchać świadków, którzy przedstawiali inne okoliczności sprawy - mówiła w programie Iwona Kurek, mama Kamila.

 

Był środek nocy, kiedy mieszkańcy 11. piętrowego bloku w Zielonej Górze usłyszeli dziwne hałasy - odgłosy szamotaniny, walki i przekleństwa. Rano pod blokiem przy ul. Węgierskiej zostały znalezione zwłoki Kamila Kurka. Prokuratura twierdzi, że było to samobójstwo i chłopak skoczył z dachu wieżowca, z czym nie zgadzają się rodzice i punktują błędy śledczych.

 

- Nie ma żadnych wątpliwości, że nastąpił upadek z wysokości - mówi prokurator Zbigniew Fąfera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

 

Innego zdania jest mama chłopaka, która informacji odnośnie okoliczności śmierci syna zaczęła szukać na własną rękę. Kobieta przekonuje, że funkcjonariusze nie wykonali podstawowych czynności na miejscu tragedii. Nie zabezpieczono bowiem odcisków palców na klatce schodowej, na której przebywał Kamil, a także nie przesłuchano mieszkańców budynku, którzy twierdzili, że słyszeli odgłosy bójki.

 

- Jego ubranie świadczyło o tym, że ciało było ciągnięte - mówi detektyw Jerzy Godlewski, który pomaga matce wyjaśnić sprawę.

 

Co więcej, nie zbadano śladów krwi na odzieży, w której Kamil został znaleziony, z góry uznając iż należą do niego samego, a także nie wyjaśniono kto zamknął okno, przez które nastolatek wydostał się na dach.

 

- Informacje mi przedstawiono, że to samobójstwo, nie uwierzyłam, że taka jest prawda - mówi Iwona Kurek, mama Kamila.

 

W studiu sprawę komentowali m.in. prokurator Zbigniew Fąfara (Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze)i  Jerzy Godlewski (detektyw).

 

- Nie chciano przesłuchać świadków, którzy przedstawiali inne okoliczności sprawy - mówiła w programie Iwona Kurek, mama Kamila.

 

W drugiej części wracamy do Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. 14 grudnia 2014 roku głosami spółdzielców wybrano nowy zarząd i radę nadzorczą, odwołując tym samym dotychczasowego prezesa - Krystynę R. Nowo powołani przedstawiciele spółdzielni walczą o odzyskanie realnej władzy nad spółdzielnią.

 

Reportaż Agnieszki Zalewskiej

                  
Telefon

PWP

Strona www.panstwowpanstwie.polsat.pl wykorzystuje pliki cookies (pol.:ciasteczka)

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Korzystając ze stron internetowych Telewizji Polsat wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów. Polityka cookies

Zamknij