24.03.2015

Kordian Korytek - były reprezentat Polski

- Żaden przepis nie wybroni nas przed głupotą urzędników - mówił w programie europoseł Bolesław Piecha.

 

Kordian Korytek chce się zrzec polskiego obywatelstwa, choć kiedyć orła w koronie nosił na piersiach. Były koszykarz reprezentacji Poski wywalczył z naszą drużyną udział w mistrzostwa Europy, a serce dla własnego państwa stracił potym jak po sprowadzeniu używanego samochodu z zagranicy oskarżono go o oszustwa podatkowe. 

 

Problemy Korytka zaczęły się niespełna pół roku od zakupu auta. Pojazd został skradziony, a ubezpieczyciel zawiadomił organy ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego reprezentanta Polski. Prokuratura wszczęła postępowanie o zaniżenie wartości sprowadzonego pojazdu. W tym samym czasie prowadzone były również postępowania w Urzędzie Celnym oraz Izbie Skarbowej. Urzędnicy nie czekając na wyniki postępowania prokuratorskiego wydali decyzję, w której uznali Kordiana za winnego uszczuplenia podatkowego i wymierzyli karę w wysokości ok. 100 tys. złotych

 

- To było dwóch różnych komorników po sobie, bo jeden był z urzędu celnego, a drugi ze skarbowego. Oni w odstępie miesiąca czasu zaatakowali z dwóch stron, zabierając to co się państwu zupełnie nie należało - mówi Kordian Korytek.

 

Trzy lata po wydaniu decyzji skarbowych Prokuratura Rejonowa w Cieszynie na podstawie wydanych opinii biegłych stwierdziła, ze Kordian Korytek jest niewinny wszystkich zarzucanych mu czynów i umorzyła postępowanie.

 

- Dokument, na którym widnieją podpisy Kordiana K., biegły uznał, że nie są jego autentycznymi podpisami - mówi Beata Heżyk-Krzyżowska, zastępca Prokuratora Rejonowego w Cieszynie.

 

Posiadając prawomocne umorzenie prokuratorskie zwrócił się do Urzędu Skarbowego i Celnego z prośbą o zwrot zabranych pieniędzy (ok. 100 tys. złotych) i uchylenie decyzji stwierdzających nieprawdę.

 

Urzędnicy pieniędzy nie oddali i nie zamierzają oddać, bo jak twierdzą upłynęły już terminy odwoławcze, które przysługiwały koszykarzowi.

 

- Przepisy prawa podatkowego wyraźnie wymieniają jakie to są przesłanki zawieszenia postępowania. Wśród tych przesłanek nie jest wymienione postępowanie prokuratorskie - mówi Anna Bandura, naczelnik Urzędu Skarbowego w Bytomiu.

 

Bezradny Korytek zapowiedział, że zrzeknie się obywatelstwa, bo czuje się oszukany. Został uznany za niewinnego i jednocześnie został ukarany.

 

- Jeżeli państwo kradnie pieniądze to jak to nazwać? To jest bandytyzm - mówi Korytek.

 

W studiu sprawę komentowali m.in. Bolesław Piecha (europoseł), Jan Tomaszewski (poseł) i Sławomir Siwy (związek zawodowyc Celnicy PL).

 

- Żaden przepis nie wybroni nas przed głupotą urzędników - mówił w programie Bolesław Piecha.

 

W drugiej części wrócimy do historii Aleksandra Brody - generalnego konserwatora zabytków oskarżonego o korupcję i płatną protekcję przy przebudowie zabytkowego spichlerza w podczęstochowskim Olsztynie. 24 lutego 2014 r. Sąd Rejonowy w Częstochowie uniewinnił Brodę, a wyrok utrzymał Sąd Okręgowy w Częstochowie. Prokuratura złożyła wniosek kasacyjny do Sądu Najwyższego. Ten nie podzielił argumentacji prokuratury i oddalił kasację.

 

Reportaż Łukasza Kurtza

                  
Telefon

PWP

Strona www.panstwowpanstwie.polsat.pl wykorzystuje pliki cookies (pol.:ciasteczka)

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Korzystając ze stron internetowych Telewizji Polsat wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów. Polityka cookies

Zamknij