15.10.2014

Piotr Mikołajczyk - bez dowodów skazany na dożywocie

 - On nawet nie zdawał sobie sprawy, że zapadł wyrok, który skazywał go na dożywocie - mówi Marta Mielczarek, kuzynka Mikołajczyka.

 

W małej miejscowości w województwie wielkopolskim zostały brutalnie zamordowane dwie kobiety. Ich zmasakrowane ciała znalazła 12-letnia córka jednej z ofiar. Okazało się, że morderca uderzył kobiety siekierą kilkanaście razy.

 

- Weszłam do domu i zobaczyłam najpierw babcię, która leży we krwi, a potem zauważyłam mamę - mówi córka jednej z kobiet. 

 

Śledczy prowadzący sprawę przez 9 miesięcy nie mogli wytypować sprawcy. Nagle po uzyskaniu anonimowej informacji, że mógł to być Piotr Mikołajczyk, aresztowali mężczyznę. Zdaniem rodziny chłopak ze względu na swoje upośledzenie (ma iloraz inteligencji 62, czyli dawny debilizm) był ze strony organów ścigania pójściem na łatwiznę. 

 

- Policja nie miała nic. Ani żadnego podejrzanego, ani dowodu. Więc złapali sobie dosłownie i w przenośni głupka - mówi Marta Mielczarek, kuzynka Mikołaczyka. 

 

Na miejscu zdarzenia zabezpieczono szereg śladów, ale żaden z nich nie dotyczył Mikołaczyka. Śledczy nie znaleźli także narzędzia zbrodni, którym miał posługiwać się zabójca.

 

- Faktem jest, że ślady, które są zabezpieczone na miejscu zdarzenia nie wskazują na ich związek z oskarżonym - mówi prokurator Janusz Walczak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. 


Jedynym dowodem świadczącym o winie upośledzonego mężczyzny było samooskarżenie. Jak mówi rodzina mężczyzny chłopak nawet nie zdawał sobie sprawy, że został skazany. 

 

- On nawet sobie nie zdawał sprawy, że zapadł 5 kwietnia wyrok, który skazywał go na dożywocie - mówi Marta Mielczarek, kuzynka Mikołajczyka. 



W studiu sprawę komentowali m.in. Marta Mielczarek (siostra skazanego za podwójne morderstwo), Jerzy Kozdroń (wiceminister sprawiedliwości), Piotr Kosmaty (prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie), Tomasz Kozłowski (psycholog), Lidia Staroń (Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka).

 

- Przyznanie się nie jest czymś nadzwyczajnym, ani odwołanie tego przyznania. Natomiast to rzeczą sądu jest ustalić, które te wyjaśnienia były prawdziwe - mówił w studiu Jerzy Kozdroń, wiceminister sprawiedliwości.

 

Z podejściem do sprawy rodziny Mikołajczyka nie zgadzał się w programie rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. - Nigdy w tym kraju nie ma wyroku na samym przyznaniu się - mówił prokurator Piotr Kosmaty.

 

W drugiej części programu powróciliśmy do problemu akcyzy nakładanej na karetki pogotowia. Po naszym programie z inicjatywy poselskiej powstał projekt ustawy zakładający zniesienie podatku akcyzowego na karetki typu B i C, czyli ratujące ludzkie życie. Ustawa nie rozwiązuje jednak dotychczasowego problemu, czyli milionowych kar naliczonych przedsiębiorcom.

 

Reportaż Małgorzaty Cecherz

 

                  
Telefon

PWP

Strona www.panstwowpanstwie.polsat.pl wykorzystuje pliki cookies (pol.:ciasteczka)

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Korzystając ze stron internetowych Telewizji Polsat wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów. Polityka cookies

Zamknij