22.12.2014

Śródmiejska Spółedzielnia Mieszkanowia - milionowe długi

- To zarządzanie to jest wyprowadzanie pieniędzy ze spółdzielni - mówiła w trakcie programu poseł Lidia Staroń, członek Sejmowej Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

 

Śródmiejska Spółdzielnia Mieszkaniowa zarządza nieruchomościami w samym centrum Warszawy. Pomimo tego, że jej mieszkańcy regularnie płacą czynsz, jest ona zadłużona na ponad 80 milionów złotych. Mieszkańcy osiedli mogą za chwilę stracić swoje mieszkania.

 

- Mamy przykład małej republiki w centrum Polski, która rządzi się swoimi własnymi prawami, która nie musi respektować decyzji sądowych - mówi dr Wojciech Marusza, poszkodowany przez spółdzielnię.

 

Doktor Wojciech Marusza miał kiedyś marzenie - chciał zrobić centrum medyczne, w którym się będzie szybko i skutecznie diagnozowało ludzi. Dlatego też w 2008 r. wynajął od Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej 4 lokale i przeprowadził gruntowne remonty. Niestety zamiast poświęcać się pacjentom od lat toczy ze spółdzielnią spór.

 

- Spółdzielnia znalazła naiwnego patrz mnie , który zrobi remont. Właściwie remont... na nowo wybuduje ten cały lokal, a następnie oni mi go wypowiedzą pod byle pozorem - mówi dr Wojciech Marusza. 

 

Umowę między stronami zawarto na czas nieokreślony. Pojawiła się w niej też klauzula, według której spółdzielnia musiałaby zwrócić przedsiębiorcy dwukrotność poniesionych przez niego kosztów, jeśli wypowiedziałaby mu najem w ciągu pierwszych dziesięciu lat od podpisania umowy.

 

Pomimo tego, niedługo po zakończeniu gruntownego remontu spółdzielnia postanowiła zerwać  umowę, zarzucając przedsiębiorcy  dewastację lokali oraz niepłacenie czynszu. Sprawa trafiła do sądu.

 

- Sąd ustalił bezskuteczność rozwiązania umowy najmu i ustalił dalsze istnienie tego stosunku najmu pomiędzy stronami - mówi sędzia Agnieszka Domańska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie. 

 

Pomimo działań prokuratury, które prowadzone są od czerwca b.r. dług spółdzielni cały czas rośnie. Sfrustrowani mieszkańcy postanowili zwołać walne zgromadzenie członków spółdzielni, żeby odwołać jej władze. Próby poinformowania o nim wszystkich mieszkańców była jednak mocno utrudniane. Wszystkie wywieszone zawiadomienia o terminie walnego zgromadzenia natychmiast były zrywane przez ochronę budynków. Mieszkańcy mogą już niedługo zostać pozbawieni prądu i ogrzewania, mimo tego, że płacą rachunki. 

 

W studiu sprawę komentowali m.in. Lidia Staroń (sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka), Alfred Domagalski (prezes Krajowe Rady Spółdzielczej), a także Jacek Skała (Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury).

 

- To zarządzanie to jest wyprowadzanie pieniędzy ze spółdzielni - mówiła w trakcie programu poseł Lidia Staroń, członek Sejmowej Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

 

 

 

Reportaż Łukasza Kurtza

                  
Telefon

PWP

Strona www.panstwowpanstwie.polsat.pl wykorzystuje pliki cookies (pol.:ciasteczka)

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Korzystając ze stron internetowych Telewizji Polsat wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów. Polityka cookies

Zamknij