28.06.2019

Polski Czarnobyl

60-tysięczne miasto leżące na ekologicznej bombie! W Zgierzu składowane jest ponad pół miliona ton trujących śmieci.

 

W Zgierzu w województwie łódzkim, na terenach należących niegdyś do zakładów przemysłowych, znajdują się dziś nielegalne składowiska toksycznych odpadów.

 

Tam jest zakopanych 200 000 beczek blaszanych z nieznaną zawartością. Nie ma na to żadnych dokumentów, można tylko na przypuszczeniach się opierać. - mówi ekolog i mieszkaniec Zgierza Bartek Górski

 

Zdaniem ekologów, na kilkunastu hektarach pod ziemią, zakopanych jest około pół miliona ton niebezpiecznych dla środowiska substancji. Teren powinien zostać dawno zrekultywowany. Tak się jednak do tej pory nie stało.

 

Powołano Eko Borutę. To było po to, żeby ten ten teren uporządkować, poddać rekultywacji. Oni rozpoczęli jakieś działania, wzięli bardzo duże pieniądze, a ta ich rekultywacja polegała na tym, że zwozili tego jeszcze więcej, zwozili co tylko się da. - mówi Wojciech Brzeski ze Starostwa Powiatowego w Zgierzu.

 

Po badaniach przeprowadzonych przez specjalistów na zlecenie dziennikarzy „Państwa w państwie” okazało się, że na składowisku występuje ponad 200 niebezpiecznych dla życia i zdrowia substancji takich jak rtęć, azbest, czy nawet składniki gazów bojowych.

 

Jest źle, na pewno jest źle, co do tego nie ma większych wątpliwości. Puszka, w której próbka była przetrzymywana przez 

 

Taka sytuacja zagraża bezpośrednio mieszkańcom miasta. Już dziś, według danych miejscowego szpitala, najczęstszą przyczyną śmierci w Zgierzu jest nowotwór.

 

Z punktu widzenia człowieka jestem przerażona. Z punktu widzenia lekarza onkologa mogę powiedzieć, że może się okazać, że za kilkanaście lat miejscowość o której mówimy ma najwyższy stopień zachorowań na choroby nowotworowe. - mówi Jolanta Uniewska- Bury, zastępca dyrektora d.s. onkologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Łodzi.

 

A może być jeszcze gorzej, gdyż rekultywacja która jest konieczna będzie kosztowała ponad 6 miliardów złotych- na co nie ma w tym momencie pieniędzy w budżecie. Włodarze miasta jednak nie poczuwają się do odpowiedzialności

 

Jest wiele instytucji które zawaliły w tej sprawie, nic nie zrobiły. Ale najmniej, jeśli cokolwiek, zawaliła gmina miasta Zgierz. My nie jesteśmy właścicielami tego terenu, nie mogę wejść do kogoś i powiedzieć „Ja będę ci tu sprzątał” - mówi Bohdan Baczak, wiceprezydent Zgierza.

 

Reportaż Ewa Żarska

Telefon

Informacja o przetwarzanych danych osobowych

Strona www.panstwowpanstwie.polsat.pl wykorzystuje pliki cookies (pol.:ciasteczka)

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Korzystając ze stron internetowych Telewizji Polsat wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów. Polityka cookies

Zamknij